Ryanair oferuje wyjątkowo tanie bilety z Krakowa do Rabatu. Za podróż w obie strony można znaleźć taryfy poniżej 250 złotych, podczas gdy lot do popularnego Marrakeszu trzeba zapłacić zwykle nawet trzy razy więcej. Tak duża różnica w cenach pokazuje, jak odmiennie kształtuje się sprzedaż obu marokańskich kierunków. W tle Balice notują rekordową podaż lotów do Maroka.
Rabat pojawi się w zimowej siatce Balic po raz pierwszy. Ryanair będzie latał ze stolicy Małopolski do stolicy Maroka dwa razy w tygodniu – we wtorki i soboty; połączenie będą obsługiwały wąskokadłubowe boeingi 737. Za przelot w jedną stronę można znaleźć taryfy od około 130 złotych, a zdecydowana większość dostępnych cen mieści się w przedziale 150-200 złotych. W sprzedaży bez większego problemu można znaleźć również bilety na podróż w obie strony za mniej około 250 złotych.
Takich cen trudno szukać na najbardziej rozpoznawalnym marokańskim kierunku z Krakowa. W przypadku Marrakeszu bilety w obie strony, poza pojedynczymi terminami o bardzo niskim popycie, kosztują zazwyczaj co najmniej 700-800 złotych. Są dni, kiedy loty z Marrakeszu kosztują od 1000 złotych. Tak duża różnica nie jest przypadkowa. Marrakesz jest już dobrze zakorzeniony na turystycznej mapie Polski. Miasto od lat przyciąga turystów poszukujących zimowego słońca, a połączenia lotnicze do Maroka funkcjonują na rynku jako rozpoznawalna oferta turystyczna.
Rabat znajduje się na zupełnie innym etapie. Stolica Królestwa Maroka pozostaje wśród polskich turystów znacznie mniej popularnym/znanym kierunkiem. Ceny dostępne w systemie sprzedażowym Ryanaira sugerują, że przewoźnik musi aktywnie stymulować popyt, aby zachęcić pasażerów do wyboru nowej trasy. W przypadku Marrakeszu (także Agadiru) najtańsze taryfy pojawiają się przede wszystkim w pojedynczych terminach o tradycyjnie niskim ruchu turystycznym. Chodzi m.in. o dni robocze przypadające po świątecznych dniach wolnych od pracy. Poza tymi okresami ceny są zdecydowanie wyższe. W przypadku Rabatu sytuacja jest odwrotna – bardzo niskie taryfy są dostępne w szerokim zakresie terminów. To pokazuje różnicę w poziomie popytu na oba kierunki.
Niskie ceny na trasie do Rabatu pojawiają się w momencie, gdy Irlandczycy przygotowali rekordową podaż połączeń Krakowa z Marokiem. Z Balic dostępne będą zimą trzy kierunki: Agadir, Marrakesz oraz właśnie Rabat. Łącznie
Ryanair zaplanował 170 rejsów z Balic do Maroka. Najmniejsza podaż przypadnie na nową trasę do Rabatu. Dla niskokosztowca uruchomienie połączenia do marokańskiej stolicy oznacza próbę wejścia na rynek, który nie jest jeszcze tak dojrzały jak Marrakesz czy Agadir. Niskie ceny mogą być jednym z podstawowych narzędzi budowania popytu, lecz o rentowności połączeń mowy raczej nie ma.
Na razie pasażerowie mogą na tym skorzystać. Lot do Rabatu można kupić za kwotę, która w przypadku Marrakeszu jest dziś trudna do osiągnięcia nawet przy wyjątkowo niskim popycie. Pytaniem pozostaje jednak, czy tak niskie taryfy pozwolą przewoźnikowi zbudować trwały popyt na nowym kierunku.